Nie kupimy jogurtów i deserów z nasionami chia

Nasiona szałwii hiszpańskiej (nasiona chia), które wykorzystywane były już przez Azteków jako produkt spożywczy, w ostatnich czasach stały się bardzo popularnym i modnym dodatkiem do napojów i żywności również w Europie. Stało się tak za sprawą tego, że nasiona posiadają potencjał żywieniowy, mają bowiem dostarczać bardzo zróżnicowaną ilość składników odżywczych, z których możemy wyróżnić białko, błonnik, wapń, fosfor, potas, sód, cynk, żelazo czy magnez.

Niemniej jednak istnieje szereg ograniczeń dotyczących tego produktu, ze względu na fakt, że zaliczamy go do kategorii tzw. nowej żywności (novel food) czyli żywności, która w tym wypadku nie posiada jeszcze znaczącej historii zastosowania spożywczego. Zgodnie rozporządzeniem (WE) nr 258/97 Parlamentu Europejskiego i Rady, oznacza to, że taka żywność nie była wcale lub była spożywana w ograniczonych ilościach na terenie Unii Europejskiej przed dniem 15 maja 1997 roku.

W 2009 r., kiedy to po raz pierwszy dopuszczono nasiona chia do spożycia na terenie EU, Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa i Żywności (EFSA) wydał opinię[1], w której ocenił bezpieczeństwo całych oraz mielonych nasion chia. Na podstawie danych toksykologicznych nie stwierdzono potencjalnych negatywnych skutków zdrowotnych dla ludzi związanych ze spożyciem nasion w chlebie, jednak w ilości do 5%. Tak też, Decyzją Komisji Europejskiej nasiona zostały dopuszczone do obrotu jako składnik nowej żywności do stosowania w produktach piekarskich w maksymalnej ilości 5%.

Następnie w 2013 roku, na podstawie informacji przedstawionych przez brytyjską firmę na temat bezpieczeństwa nasion chia, Komisja zgodziła się na rozszerzenie zastosowania nasion szałwii hiszpańskiej do wysokości 10% w produktach takich jak wyroby piekarskie, śniadaniowych przetworach zbożowych, mieszankach owoców, orzechów i nasion oraz na ograniczenie dotyczące sprzedawania opakowanych nasion szałwii hiszpańskiej przy zalecanym dziennym spożyciu wynoszącym maksymalnie 15g.[2] Ponadto w 2015 roku zezwolono również na stosowanie nasion chia w sokach owocowych, mieszkankach soków owocowych przy maksymalnym spożyciu 15g/450 ml.

Jednak co z jogurtami, puddingami i innymi deserami, które możemy spotkać w sklepach i kawiarniach i które cieszą się tak dużą popularnością? Nie należą one przecież do żadnej z powyżej wymienionych kategorii produktów spożywczych, których składnikiem może być chia.

W lipcu 2017 r. Główny Inspektor Sanitarny  wydał komunikat[3], w którym czytamy o niedozwolonym zastosowaniu nasion szałwii hiszpańskiej w jogurtach oraz deserach. Przedsiębiorcy odpowiadający za te produkty spożywcze nie przeprowadzili dotychczas procedury autoryzacyjnej określonej w art. 4 wyżej wspomnianego rozporządzenia (WE) nr 528/97. W komunikacie GIS informuje o zakazie sprzedawania powyższych produktów do czasu uzyskania zezwolenia na wprowadzenie ich do obrotu w UE. Warto zaznaczyć, że za wprowadzenie nowej żywności, która nie została poddana odpowiednim badaniom i nie przeszła odpowiednich procedur, producentom na gruncie art. 7 rozporządzenia grożą kary grzywny lub ograniczenia wolności.

[1] http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/996

[2] http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=uriserv:OJ.L_.2013.021.01.0034.01.POL

[3] https://gis.gov.pl/o-nas/aktualnosci/539-chia


Autor: Katarzyna Hałaburda –  Kancelaria KONDRAT i Partnerzy

źródło zdjęcia: www.pixabay.com